sobota, 24 czerwca 2017

"Polska odwraca oczy" Justyna Kopińska (100)



Prawie wcale nie oglądam telewizji, ale jak już trafię w czas emisji programu typu Uwaga czy Magazyn Ekspresu Reporterów, poświęcam mu kilkanaście minut. Dlatego już pierwsze wrażenia czytelników tej książki sprawiły, że się nią zainteresowałam, a będąc w bibliotece akurat znalazłam ją na półce.

To moje pierwsze spotkanie z reportażem w formie książkowej, już na początku mogę przyznać - jestem z niego bardzo zadowolona. Polska odwraca oczy to zbiór 16 krótkich tekstów w różnej formie - od wywiadu do tradycyjnego opisu wydarzeń.

Ukochana ojczyzna

Podejmowana tematyka obejmuje sprawy związane z seryjnymi mordercami, to, jak byli traktowani, oraz stosunek wymiaru sprawiedliwości do tych ludzi po kilkudziesięciu latach od popełnienia przez nich straszliwych zbrodni. Zdarzają się również reportaże dotyczące traktowania dzieci w placówkach opiekuńczych. Są to tematy, których nie porusza się przy niedzielnym obiedzie. Teksty pokazują bezsilność jednostki wobec władzy, grupy ludzi, społeczności. Pokazują, jak bardzo jedni potrafią zmanipulować drugich, jak niebezpieczne mogą być układy i układziki w naszym kraju. Oraz jak łatwo jest uniknąć kary tylko dlatego, że zna się odpowiednich ludzi i ma się wystarczająco gruby portfel.
"Dwadzieścia pięć lat więzienia to zbyt okrutna kara. Przecież każdy z nas może mieć taki stan, że zabije."
Obawiałam się, że autorka związana z Gazetą Wyborczą będzie próbowała nakłonić czytelników do przejęcia jej zdania, ale na szczęście obyło się bez wartościowania. Kopińska jako narrator opisywała same fakty, przytaczając wiele wypowiedzi bohaterów, pozwalając mi samodzielnie ocenić ich postawy. Autorka zadawała niewygodne pytania, dotarła do ofiar, ich katów. Głośno powiedziała o sprawach, których nie pokazałyby Wiadomości, bo ich większość miała być zamieciona pod dywan.

Miało mną wstrząsnąć

Słowo, które przed lekturą najbardziej kojarzyło mi się z tą książką to wstrząsająca. Tak naprawdę wstrząsnęła mną jedynie pierwsza opowieść o żonie Mariusza Trynkiewicza. Wprost nie wierzyłam w to, co wygaduje ta kobieta. Dalej tylko utwierdzałam się w przekonaniu, że moje zdanie o tym, co dzieje się w Polsce jest prawdziwe - do tej pory nikt nie mówił o tym głośno. Czytałam myśląc "czemu mnie to nie dziwi?". Jednak przed lekturą miałam nikłą nadzieję, że moje wyobrażenia nie są prawdziwe, że w rzeczywistości jest lepiej, że takie rzeczy się nie zdarzają.

Dobra, bo zaraz zacznę się wypowiadać na tematy polityczne, a nie o to tu chodzi. Należy również pamiętać, że Polska odwraca oczy to tylko wycinek naszej rzeczywistości. Pełny zła, nienawiści, niesprawiedliwości, ale na szczęście tylko fragment. Warto sięgnąć po tę książkę, bo Kopińska rzeczowo i wyczerpująco przedstawia opisywane sprawy. 

ocena: 5/6 (Powyżej oczekiwań)

Polska odwraca oczy Justyna Kopińska, wyd. Świat Książki 2016, 230 stron, 1/1

33 komentarze:

  1. W sumie nigdy nie czytałam reportaży. Może warto zacząć. I to od Polski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po książkę raczej nie sięgnę :P Nie przepadam ani za pisanymi, ani za nagrywanymi reportażami tak więc wątpię by książka przypadła mi do gustu :P
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, że ten gatunek nie każdemu się spodoba :)

      Usuń
  3. Myślę, że sięgnę po tę pozycję. Warto mówić o rzeczach, które są zamiatane pod dywan. Dziękuję za recenzję i uświadomienie mi o istnieniu tej książki! :D

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie! ♥
    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś byłem w jednym z supermarketów i miałem już tę książkę w swoich łapkach. Kosztowała 15 zł, a ja jej nie wziąłem. Po Twojej recenzji żałuję jeszcze bardziej :D
    Hubert z Thelunabook
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem takie okazje przechodzą koło nosa :(

      Usuń
  5. Nie czytałam nigdy reportażu, ciekawa jestem czy by mi spasował. Rozejrzę się za tą książką i się przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  6. Ciekawa się wydaje, a że polecasz, zapamiętam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro dziennikarka zachowała obiektywizm, to poszukam książki w bibliotece. Zawsze obawiam się w takich przypadkach, że to, w jakiej dziennikarz pracuje gazecie od razu nadaje książce specyficznego wydźwięku. Dobrze że w tym przypadku jest inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj na szczęście jest właśnie inaczej :)

      Usuń
  8. W życiu nie czytałam reportażu (wstyd!) i myślę, że "Polska odwraca oczy" do dobra książka na zapoznanie się z tym gatunkiem.
    Pozdrawiam!
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie było to pierwsze spotkanie z reportażem, ta książka okazała się dobrym wyborem :)

      Usuń
  9. Już od jakiegoś czasu ta książka za mną "chodzi" i naprawdę bardzo chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że wkrótce Ci się uda :)

      Usuń
  10. Nie przepadam za reportażami, ta książka to raczej nie moja bajka.
    Malwina

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią sięgnę po te pozycje choć jako dziennikarka z zawodu (niepraktykująca), miłośniczka gazet i wiadomości telewizyjnych pewnie nie wyczytam w niej nic nowego ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie wiadomo, może akurat coś Cię zaskoczy :)

      Usuń
  12. Mam ten tytuł na uwadze, jestem ciekawa, jak ja go odbiorę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam pewne opory przed sięgnięciem po tę książkę właśnie ze względu na obawę, że autorka będzie przedstawiać opisane historie w sposób subiektywny. Skoro tak, nie jest, to będę ją miałą na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pochłonęłam tę książkę w jeden dzień. Reportaże Kopińskiej wciągają, ponieważ opowiadają o ważnych sprawach społecznych. Choć część z tych tekstów już znałam, wróciłam do nich z wielkim zapałem i cieszę się, że dały mi one tak wiele tematów do przemyśleń :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie słyszałam o tej książce i nie sięgam też często po reportaże. W tym jednak jest coś zachęcającego. Myślę, że mogłabym podzielić Twoje zdanie względem tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Od dawna mam tę książkę na oku, ale do tej pory jakoś nie miałam okazji jej nigdzie zobaczyć. Bardzo chciałabym ją przeczytać, bo to idealny sposób, aby uświadomić sobie, co się dzieje w otaczającym nas świecie. Tym bardziej, że ja sama nie oglądam telewizji prawie wcale, a do internetowych stron informacyjnych też nie zaglądam, więc zwykle nie wiem o najnowszych aferach. :)

    Pozdrowienia i buziaki! (Jeśli masz ochotę, na moim blogu trwa konkurs!)
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie oglądam telewizji, gazet nie czytam, więc o niektórych sprawach dowiedziałam się po raz pierwszy :)

      Usuń
  17. Stronię od takich książek, ale jesteś już kolejną osobą, która ją poleca, więc chyba ty będziesz tym katalizatorem xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za reportażami, ale autorka ma plus za to, że nie próbuje wpłynąć na opinię czytelnika, tylko pozwala mu samemu wyrobić swoją opinię. Niestety, zarówno w Polsce, jak i w innych krajach, mamy obecnie trudną sytuację, ludzie zwróceni przeciwko ludziom, pełno osób, które nie szanują drugiego człowieka i cała masa zła. Szkoda, że mimo iż powstaje ogrom takich publikacji, które mają na celu zwrócić naszą uwagę na jakiś problem, to nadal na tym świecie jest tyle zła. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że samo mówienie głośno o takich sprawach to już pierwszy krok ku lepszemu, ale masz rację, że sytuacja jest trudna :(

      Usuń
  19. Chcę sięgnąć po tę pozycję a jednocześnie się boję no ale w mega mnie ciekawi rozmowa z żoną Trynkiewicza :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dopiero zaczynam zabawę z reportażami, a to chyba będzie kolejny, który przeczytam. Mi też najbardziej się kojarzy, że to ma być wstrząsająca lektura... zobaczymy jak to będzie u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mną też wstrząsnęła rozmowa z żoną Trynkiewicza. Do dzisiaj jestem w szoku.

    OdpowiedzUsuń