niedziela, 13 marca 2016

"Szklany Tron" Sarah J. Maas (31)

Do napisania Szklanego Tronu zainspirowała autorkę ścieżka dźwiękowa z disneyowskiego Kopciuszka. Jej twórczość przed wydaniem w formie papierowej była publikowana w internecie i cieszyła się tam popularnością. Zdecydowałam się przeczytać tę powieść, ponieważ trafiłam na wiele pozytywnych opinii.

Celaena Sardothien, po roku niewolniczej pracy w kopalni soli w Endovier otrzymuje propozycję wzięcia udziału w turnieju na Królewskiego Obrońcę od księcia Doriana, jako jego kandydatka. Pod fałszywym nazwiskiem i w eskorcie żołnierzy przybywa do zamku króla, żeby zmierzyć się z innymi kandydatami. Uczestnicy zaczynają ginąć w tajemniczych okolicznościach.

Na samym początku miałam wrażenie, że ta książka nie będzie miała w sobie nic szczególnego, co mogło by mnie porwać i zainteresować. Później pojawiło się kilka zdań o magii, która znikła, bo została zakazana w królestwie Adarlanu. Miałam wielką nadzieję, że ten wątek zostanie rozwinięty. Na szczęście nie musiałam na to długo czekać.

Główna bohaterka jest silną kobietą, wojowniczką, która swoimi umiejętnościami przewyższa wielu lekceważących ją mężczyzn. Podziwiam jej upór w ciągu treningów i to, że w każdej wolnej chwili starała się czytać książki. Polubiłam również księcia Doriana, który nie zgadzał się z polityka swojego ojca, i chciał być w przyszłości lepszym władcą. Kapitan straży, Chaol, który nadzorował trening Celaeny, również zyskał moją sympatię za to, że stał się także jej opiekunem. Z reguły miłosne trójkąty mnie irytują, jednak w tym przypadku, było mi smutno, bo wiedziałam, że dziewczyna musi wybrać pomiędzy mężczyznami i jeden z nich prędzej czy później zostanie skrzywdzony.
" - Mam mózg po to, aby osądzać i budować opinie.
   - A serce masz po to, aby powstrzymać się od wygłaszania krzywdzących, surowych osądów."
Na końcu książki oprócz Podziękowań, dodany jest także krótki wywiad z autorką, w którym Sarah J. Maas opowiada o tym, jak pojawił się pomysł na tę historię, pozwala nam też poznać swoje ulubione książki fantastyczne i postaci nie tylko z fikcyjnego świata. Czytając czuje się, że książkę pisała kobieta. Żaden mężczyzna nie użyłby określeń: "kolor malwowy" czy "karmazyn", może to delikatnie utrudnić odbiór kilku zdań czytelnikom rodzaju męskiego.

Podsumowując, ta lektura sprawiła mi dużo przyjemności, śledziłam losy Celaeny z zainteresowaniem. Jeśli macie możliwość sięgnąć po tę książkę, to nie będzie to czas stracony. Życzę Wam, żeby w Waszym egzemplarzu nie brakowało żadnej strony, a szczególnie żeby nie był to (tak jak w przypadku mojego z biblioteki) opis Próby, bardzo emocjonującego momentu akcji. Chętnie przeczytam kolejną część serii.

ocena: 5/6 (Powyżej Oczekiwań)

"Szklany Tron" Sarah J. Maas, tytuł oryginału: Throne of Glass, przełożył Marcin Mortka, wyd. Uroboros 2013, 518 stron, 1/4

28 komentarzy:

  1. Ta książka atakuje mnie niemal z każdego zakamarka, muszę w końcu ją przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie na jej temat.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę Ci, że miałaś okazję przeczytać "Szklany Tron". Ja zawsze spotykam się z jej brakiem w księgarniach :( po tak wielu pozytywnych recenzjach aż sama się dziwie, że jeszcze się do niej nie dorwałam.

    Pozdrawiam, buziaki :*
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udało mi się ją znaleźć w bibliotece :)

      Usuń
  3. Słyszałam już wiele o tej książce i już nie mogę się doczekać kiedy wpadnie w moje łapki! ;)
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, że jest to książka bardzo lubiana i coś czuję, że Celaena przypadłaby mi do gustu, ale na razie odpuszczam sobie młodzieżówki, bo już od dawna mnie one nie zadowalają pod kątek oczekiwań wobec porządnej lektury. Nie twierdzę, że nie wrócę już do tego gatunku nigdy, ale na razie nie sięgam po takie tytuły. ALe cytat przypadł mi do gustu, więc pewnie nie zapomnę o tej książce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam, słyszałam, ostrzę zęby :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tylko ten tom. Jakoś bardzo mnie nie porwał, ale był całkiem sympatyczną lekturą. Ostatnio dorwałam opowiadania. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tę książkę, ale jeszcze jej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ją :D Przeczytałam pierwszą część i wszystkie opowiadania :) Początkowo trochę z dystansem do niej podchodziłam. Nie koniecznie urzekła mnie jej okładka, ani opis, ale wiele pozytywnych opinii, wysoka średnia na lubimy czytać, a najbardziej wiele ochów i chów osoby z którą mam podobny gust książkowy sprawiły, że po nią sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Na tą książkę poluję już od dawna, i chyba nadszedł czas by ją zakupić.
    Zapraszam na nową recenzję
    http://i-think-this-book-is-funny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem już po przeczytaniu 4 cz. I moim zdaniem, każdy następny tom jest lepszy. Więc polecam wszystkie całym sercem, bo wiem, że gdy je przeczytasz Twoje życie zmieni się nieodwracalnie, na przykład taka ja, gdy zobaczyłam Twoją recenzję, o mało zawału nie dostałam xD
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem już po przeczytaniu 4 cz. I moim zdaniem, każdy następny tom jest lepszy. Więc polecam wszystkie całym sercem, bo wiem, że gdy je przeczytasz Twoje życie zmieni się nieodwracalnie, na przykład taka ja, gdy zobaczyłam Twoją recenzję, o mało zawału nie dostałam xD
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepraszam za nieobecność na twoim blogu :?
    Ta książka bywa ostatnio wszędzie i nie spotkałam się jeszcze z negatywnymi opiniami, niestety za każdym razem gdy jestem w Szczećińskim empiku nie mogę jej natrafić :/
    zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie mam ją czytać. Czeka na mnie w kolejce. Ale postanowiłam sobie, że najpierw skończę to, co zaczęłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytam na pewno. Mam wrażenie, że ostatnio coraz głośniej o niej i zbiera bardzo dobre recenzje ;)
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że w niedługim czasie uda mi się sięgnąć po tę pozycję, bo przyznam, że bardzo mnie intryguje :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie specjalnie ciągnie mnie do "Szklanego Tronu".
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. utrudnić odbiór aby facetom? ekhm, patrząc na to, ile kolorów zna typowa kobieta, to ja jestem daltonistką :D
    nadal nie czytałam, ale zamierzam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Szczerze powiedziawszy wcześniej nie słyszałam o tej książce i.. no nie wiem, recenzja pozytywna, ocena wysoka, ale jakoś tak.. nie przemawia to wszystko do mnie ;p
    Pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam o tej książce, ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać. Gdy tylko znajdę chwilkę czasu z pewnością po nią sięgnę.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka stoi u mnie na półce i czeka na przeczytanie :D Mam nadzieję, że podobnie jak Ty nie zawiodę się na tej powieści :D
    Pozdrawiam,
    Jessie
    http://lifting-pages.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta ksiązka już czeka na mnie na półce, mam nadzieję że niedługo wreszcie po nią sięgnę :) /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę w końcu ruszyć z drugim tomem, może przy nim zapałam do serii większą miłością, dla mnie pierwszy tom był po prostu w porządku, szału zbytniego nie było. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Brakującve strony? Auć!
    Słyszałam już o tej książce, chyba mam w pamięci same pozytywne recenzje. W sumie mam podobny stosunek, jaki miałam do "Akademii wampirów", tj. to książka raczej nie dla mnie... Tylko okazało się, ze AW (po roku namawiania przez koleżankę) spodobała mi się bardzo, bardzo! Tak że... kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Na końcu książki jest wywiad?! Czytałam tę książkę jako e-book, dopiero po kilku miesiącach kupiłam sobie swoją kopię. Muszę przeczytać co autorka tam zdradziła.
    Ja szczerze mówiąc uwielbiam tę serię, ale jakoś bardziej podobały mi się opowiadania Zabójczyni.
    I chyba jako jedyna uważam, że jedynym facetem dla Celaeny jest Sam (tak wiem, that ship has sailed) :(
    Czytałaś Siłę trucizny od Marie V. Snyder? Z tego co wiem to również z tej książki Sarah J. Maas czerpała inspirację. Ja czytałam i naprawdę są bardzo podobne, nawet imię głównej bohaterki - Yelena. Może Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciągle wszyscy polecają mi tą książkę;P Ale nie wiem czy po nią sięgnę. Jakoś mnie nie zachęca, ale zobaczymy. Jak pojawi się trochę funduszy to kupię, najwyżej sprzedam jak się nie podoba.
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń