poniedziałek, 16 stycznia 2017

"Margo" Tarryn Fisher (77)



Dom jest miejscem, w którym czujemy się komfortowo i swobodnie. Możemy w nim odpocząć, rozluźnić się, być w stu procentach sobą. Dom, jeśli jest to stary budynek, usypia mieszkańców szumem wiatru w wentylacji, skrzypieniem desek, drapaniem gryzonia przebiegającego po gzymsie. Inaczej jest w przypadku Margo, nazywającej swój dom pożeraczem, i kiedy on się budzi, ona nie może zasnąć...

Dziewczyna mieszka w domu ze swoją matką, która nie zwraca na nią uwagi. Pewnego dnia poznaje chłopaka na wózku, Judaha, zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Razem chcą odnaleźć zaginioną siedmioletnią dziewczynkę.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej?

Bone jest miastem-gettem, w którym ludzie radzą sobie z problemami z pomocą narkotyków i alkoholu. Nie ma w nim przyszłości dla młodych ludzi, chcących lepszego życia. Jednak brakuje im odwagi, żeby wyjechać z miasta. Problematyka pierwszej części książki skupia się wokół odpowiedzi na pytanie, czy Margo stanie się w przyszłości swoją matką, przedstawioną bardzo negatywnie? Chce wyjechać z Bone, ale czy opuszczenie miejsca, w którym spędziła całe życie będzie proste?
"Nie, marzenia nigdy nie są bez sensu. Marzenia to plany; dzięki nim twoje serce zaczyna bić, a kiedy zacznie, zaraz za nim podąża głowa."
Najbardziej podoba mi się, że nic w tej powieści nie jest oczywiste! Nie ma możliwości domyślenia się, co będzie dalej. Czytając, wiele razy szeroko otwierałam oczy i usta ze zdziwienia, nie wierząc w to, co się własnie stało. Już samo istnienie Bone wydaje się nierealne, ale miasteczko jest do szpiku prawdziwe.

Dexter w spódnicy

W końcu w literaturze młodzieżowej znalazłam nieidealnych bohaterów! Margo sama siebie określa jako "brzydka grubaska". Jej sposób myślenia, ukazany przy okazji narracji pierwszoosobowej, jest fascynujący. Dziewczyna jest negatywną postacią, ale czytelnik czuje do niej sympatię i kibicuje jej. To, co robi jest uargumentowane wystarczająco dobrze, żeby usprawiedliwić jej czyny. Jej postać w pewnym sensie przypomina mi Dextera. Margo, chociaż nie ma tak ironicznego poczucia humoru, posiada w sobie tę samą ciemność co bohater powieści Jeffa Lindsaya.
"Ja wolę brać życie na klatę - poczuć ból - ponieważ wtedy jest prawdziwsze."
Autorka, chociaż porównuję poszczególne wątki do innych, stworzyła coś, czego jeszcze nie było, kierując po części kryminał, po części powieść psychologiczną do młodzieży. Wplotła wiele pięknych myśli w tekst. Rozwojowi akcji towarzyszą częste skoki w czasie, ukazujące bodźce kształtujące charakter bohaterki. Ważną częścią każdej książki jest zakończenie. W tym przypadku dosłownie wbiło mnie w fotel, kiedy je poznałam.  

Powieść Tarryn Fisher okazała się być czymś, czego zupełnie się nie spodziewałam. Margo jest zaskakująca i nieprzewidywalna. W tym połączeniu Dextera i Wyspy Tajemnic Dennisa Lehane, nic nie jest takie, jakim się wydaje. Jeśli macie ochotę zupełnie oderwać się od rzeczywistości, polecam!

ocena: 6/6 (Wybitny)

Za możliwość odbycia tej podróży dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!



Margo Tarryn Fisher, tytuł oryginału: Marrow, tłumaczenie: Agnieszka Brodzik, wyd. Sine Qua Non 2017, 349 stron, 1/1

32 komentarze:

  1. Właśnie czytam tę książkę i już jestem nią zachwycona. Prawdę mówiąc, pierwszy raz spotykam się z takimi tematami w literaturze młodzieżowej i czuję się też trochę odrobinę wstrząśnięta brutalnością i realnością życia, jakie przedstawia autorka.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tej książce słyszę wszędzie :D No i jak na razie nie spotkałam się z negatywną oceną. Baaardzo chcę przeczytać tę powieść :D
    Pozdrawiam!
    Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem jej ciekawa. Rzadko czytam takie książki, więc chyba to idealny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na półce i czeka, aż skończę książkę Amy Harmon :) Nie mogę się doczekać, aż zacznę ją czytać!!! <3

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat na mojej półce czeka Amy, ale wcześniejsza, czyli Prawo Mojżesza :D

      Usuń
  5. Mój Boże, jak ja uwielbiam te książkowe hity: po blogach doskonale widać, jakie książki są promowane obecnie przez wydawnictwa :D A to zdecydowanie jeden z nich ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, sama wybrałam lekturę i wszystko co o niej napisałam jest szczere.

      Usuń
  6. Skończę tylko "Reguły gry" i się za nią zabieram! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. To już kolejna recenzja twórczości Fisher, która utwierdza mnie w przekonaniu, że autorka ma ciągoty do mrocznych historii, trudnych, skomplikowanych i niekoniecznie budzących sympatię bohaterów :) Bardzo ciekawiła mnie ta książka, bo do tej pory nie byłam przekonana do twórczości Fisher, a teraz... nadal uważam, że jej książki akurat do mnie nie przemówią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak myślałam (i troche wciąż myślę o Mimo twoich win, czy jakoś tak)

      Usuń
  8. Jeszcze na ten miesiąc planuję lekturę tej książki i liczę na to, że również i mnie przypadnie ona do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio wszędzie pełno pozytywnych recenzji tej książki. :D
    Mam na nią ochotę i na pewno kiedyś przeczytam. :)
    Pozdrawiam!
    recenzjeklaudii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem tej książki ogromnie ciekawa i mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać jeszcze na feriach. Po pierwsze, sam fakt nieidealnej głównej bohaterki wydaje się być czymś nietypowym, no i jeszcze ta cała mroczna otoczka historii bardzo mnie intryguje. Słyszałam też, że autorka na koniec napisała kilka słów od siebie, które niektórym wydawały się wręcz przerażające. Ta książka wyłamuje się chyba spod wszelkich możliwych schematów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słowa autorki na końcu są mocne, to prawda :)

      Usuń
  11. To książka, która musze przeczytać. Kusi mnie swoją nieoczywistością.

    OdpowiedzUsuń
  12. No tak, książka kopie psychikę dość solidnie ;) Gdyby nie to, że pióro Fisher nie przypada mi do gustu, to może nawet okrzyknęłabym ją fenomenem stycznia... ale jednak styl autorki do mnie nie przemawia, czego szczerze powiedziawszy nie umiem opisać słowami :/ Ale historia jest niesamowita i masz rację, zaskakująca i nie do przewidzenia. I to się chwali, to się ceni <3
    Pozdrawiam ciepło!
    Q.

    Otwórz Drzwi do innego wymiaru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie pióro było w porządku, dużo świetnych cytatów :D

      Usuń
  13. Zakupiłam i już czeka na półce, ale najpierw obowiązki... Ciekawi mnie książka, to coś innego niż dotychczasowa seria "Mimo moich win" autorki, którą czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wciąż nie jestem pewna czy chcę siegnąć po Mimo moich win...

      Usuń
  14. Przed chwilą właśnie czytałam recenzję tej książki i niestety nie przekonała mnie ona do siebie .

    OdpowiedzUsuń
  15. Jutro zaczynam tę lekturę!!! Już nie mogę się doczekać :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak się cieszę, że spodobała Ci się ta książka! ;) Istna petarda! A jak już wyszło na jaw parę faktów, to miałam niezły mindfuck i zaczynałam już wszędzie widzieć jakieś teorie spiskowe. ;D I ta pisarka mi się już zaczynała kojarzyć i te wszystkie wydarzenia zaczynałam od nowa analizować. ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Po tych wszystkich pozytywnych recenzjach muszę przeczytać te książkę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie czytam <3 a na DuzeKa trwa teraz konkurs z "Margo" (już nie pamiętam jakie tam ułożyłam zadanie, ale raczej niezbyt wymagające)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ale mam już mój egzemplarz, niech ktoś inny wygra :)

      Usuń
  19. Słyszałam, że okładka jest nieziemska! Oczywiście i wizualnie i w dotyku :)
    Również Cię obserwuję! :)
    I zapraszam Cię do mojej grupy na facebook, gdzie dodajemy swoje nowości:
    https://www.facebook.com/groups/140958276298228/

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupiłaś mnie wspominając o Dennisie, którego bardzo cenię :) Książkę mam już na liście do przeczytania i jestem ciekawa czy też będę czuła taką niepewność co będzie dalej, a zakończenie tak mnie zaskoczy. Bardzo bym chciała żeby tak było :)

    OdpowiedzUsuń